Jak wspomina Pan lata młodości - drogę do szkoły, zajęcia, życie pozaszkolne?
Jestem z natury sentymentalnym człowiekiem i ciepło wspominam wczesną młodość w Chrzanowie. Wstawałem codziennie o piątej rano. Pieszo chodziłem na stację, skąd przed szóstą odjeżdżał pociąg do Chrzanowa. Po półgodzinnej podróży szedłem do szkoły, gdzie czekałem godzinę na rozpoczęcie lekcji. Po zajęciach dwie godziny spacerowałem ulicami. O godzinie czwartej po południu miałem pociąg powrotny, więc w domu byłem około godziny siedemnastej. Robiłem tak codziennie oprócz sobót i niedziel.






